O bezwodnych pisuarach słów kilka

Konieczność redukcji zużycia wody pitnej na całym świecie nie wynika tylko i wyłącznie z tego, że obecnie modnie jest być proekologicznym – jest to raczej spowodowane faktem, że globalne rezerwy nadającej się do picia wody dość gwałtownie się kurczą, a to może oznaczać dla nas w całkiem niedalekiej przyszłości ograniczoną dostępność do tego najcenniejszego surowca naturalnego naszej planety.



Środków zaradczych jest wiele, ale jedynie skumulowane…

Środków zaradczych jest wiele, ale jedynie skumulowane wysiłki są w stanie zmienić sytuację w znaczącym stopniu, tak więc potrzebne są rozwiązania dające się zastosować praktycznie wszędzie. Jednym z takich rozwiązań jest wprowadzenie odgórnego nakazu instalacji bezwodnych pisuarów we wszystkich toaletach publicznych – jeśli ktoś myśli, że taki pomysł nie ma szans powodzenia ani racji bytu, niech zapozna się na przykład z aktualnie obowiązującymi w Australii przepisami, które wspomniany wyżej zapis zawierają już od dość dawna.

Głosów przeciwnych byłoby pewnie mnóstwo, więc posłużę się bardzo prostym i w pełni udowadnialnym przykładem: jeden( 1 )pisuar tradycyjny używany( w znaczeniu „spłukiwany” )50 razy w ciągu doby( czyli średnio dwa razy na godzinę )zużywa rocznie około 60 000 litrów wody. Całkiem sporo, choć to tylko pojedynczy pisuar – a proszę sobie policzyć, ile wody zużyłoby się przy dziesięciu pisuarach spłukiwanych tradycyjnie oraz wziąć pod uwagę fakt, że przeważnie jednak są one używane znacznie częściej niż zaledwie 2 razy w ciągu godziny.

Stosując bezwodne pisuary unika się naprawdę sporych kosztów (kolo.com.pl), a przy tym oszczędza setki tysięcy litrów wody w skali roku.

Komentarze(5)
  1. warszawiak 2012/11/12
  2. Student 2012/11/17
  3. Wyczesany 2012/11/18
  4. swojak 2012/11/19
  5. Wiktoria 2012/11/21

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *