| Trzy tygodnie w spartańskich warunkach |
|
Co to znaczy mieszkać w prawdziwie spartańskich warunkach wie z pewnością każdy, kto był kiedyś na obozie harcerskim. Takie obozy różnią się od normalnych obozów i kolonii tak bardzo, jak to tylko jest możliwe. Przede wszystkim ośrodki harcerskie położone są na ogół w małych miejscowościach, w środku lasu, z dala od popularnych kurortów, gdzie latem zjeżdżają tłumy ludzi. Po drugie - harcerze mieszkają w namiotach kilkuosobowych, na pryczach i pod śpiworami, a nie, jak to bywa na zwykłych obozach - w ciepłych łóżkach w pokojach hotelowych czy pensjonatach. Ale tym, co najbardziej odróżnia obozy harcerskie od zwykłych, jest wyposażenie łazienek. Właściwie w przypadku harcerskiego obozowiska trudno mówić o łazience. Harcerze nie mają wanny z ciepłą wodą, umywalki w każdym pokoju, bo nie mieszkają w budynkach, a na świeżym powietrzu. Mają natomiast latryny, czy tak zwane sławojki, czyli drewniane budki z wykopaną dziurą pod spodem. W niczym nie przypomina to standardu pensjonatu kolonijnego, ale o to przecież chodzi na obozie! Dawniej było i tak, że kabiny natryskowe zastąpione były wiadrami z zimną wodą, w których myli się harcerze. Teraz na szczęście coraz częściej w harcerskich ośrodkach są murowane łazienki i kąpiele w ciepłej wodzie są nie tylko możliwością, ale i obowiązkiem druhów. |